poniedziałek, 12 marca 2012

2.Skacowana impreza

^^Następnego dnia^^

Zaczęłam szykować się na imprezę. Muszę  dobrze wyglądać, bo w końcu wybieram się tam z mega ciachem. Moi kochani przyjaciele niestety nie idą. Mam ich w dupie. Zawsze chodzimy co tydzień na imprezy a tu nagle im się odechciało. Mam nadzieję, że przejdzie im ta głupota. Włożyłam na siebie bluzkę z głębokim dekoltem, obcisłe leginsy i buty na obcasach. Musiałam jakoś wyglądać. Nałożyłam na siebie dużą warstwę makijażu. Moim zdaniem wyglądałam świetnie. Wczoraj wieczorem pisałam z szatynem. Mieliśmy się spotkać przy parku. Byłam tym taka podniecona.  "To wyjątkowy chłopak. Nie spieprz tego, kochana" - powtarzałam sobie. Ale przecież ja nie umiałabym tego spieprzyć.
Gdy doszłam na umówione miejsce, Liam już tam stał. To dziwne.. Nawet zapamiętałam jego imię.
-Hej. Pięknie wyglądasz.
-Wiem. Nawzajem przystojniaku. - uśmiechnęłam się.
-Jak ty mnie nazwałaś?
-No.. pasztetem. Głuchy jesteś czy co?
-Tak..Tak.. Przystojniak - szepnął
-Wal się. -rzuciłam. Odpowiedział nieśmiałym uśmiechem.
Po chwili byliśmy na miejscu.
-Gdzie ty balujesz, hmm?
-Normalna knajpa. Człowieku, wyluzuj, co?
-Nie no jasne.. Pozwoliłem sobie kogoś zaprosić, co ty na to?
-Jasne. To nie moja impreza. Kto to?
-Zayn.
-Ahha.. Nie znam gościa.
-To poznasz. Tam siedzi - wskazał na bar. Siedziało tam dużo facetów.
-Aha.. Supper. - rozejrzałam się po ich twarzach. Nie miałam pojęcia , który to ten Zuyn, czy jak mu tam. Jeden wpadł mi w oko. Siedział na samym końcu baru. Ale z niego ciacho. Nie byłam pewna, ale miał chyba czarne włosy, trochę wygolone, koszule i baseballówkę . Podobał mi się. Pomyślałam sobie, żeby z nim poflirtować troszeczkę. Podeszłam i usiadłam obok mięśniaka.
-No hej..
-Yyy.. hej - odpowiedział nieśmiało. Pił jakiegoś drinka.
-Dla mnie to samo - zwróciłam się do barmana i wskazałam szklankę bruneta.
-Bella jestem, a ty? - nie zdążył mi odpowiedzieć, bo podszedł do nas Liam.
-O, to właśnie Zayn. Poznajcie się.
Uuu wtopa. A skąd ja miałam znać tego gościa niby? Był dość przystojny. Zaczęliśmy o czymś gadać. Oczywiście Liam się do nas dosiadł. Wpatrywałam się w czarne ślepia Zayna.. Rozmarzyłam się w nich. Po kilku drinkach nam trochę odbiło. Zaczęliśmy tańczyć. Trochę z Liamem,trochę z ciemnowłosym. Było super. Nagle Liam powiedział, że idzie do łazienki. Był cały zielony. Chyba poszedł puścić pawia.
-Nareszcie sami - puściłam oczko do mięśniaka.
-No.. Wiesz, wokoło jest pełno ludzi..
-Nie mów, że nie wiesz o co mi chodzi. - rzuciłam się na niego i zaczęłam go namiętnie całować.
Świetnie całował. Ja zresztą też. Trwało to jakieś 5 minut. W pewnym momencie oderwałam się od niego.
-Mam nadzieję, że nie jesteś już zajęty.
-No co ty - mrugnął do mnie.
Ponownie się do niego zbliżyłam i zaczęłam go całować, tym razem namiętniej.
-Ostro - powiedział po chwili. Zamówiliśmy jakieś drinki, oczywiście zapłacił za wszystko. Usiedliśmy na jakiejś kanapie w kącie.
-Ależ się upiłaś - zażartował. Miał rację. Przesadziłam. Ledwo widziałam na oczy. Nawet zapomnieliśmy o Liamie. Ale liczył  się tylko Zayn. Nagle zaczęłam gadać coś od rzeczy.
-Ej, przystojniaku, może byśmy..
-Weź przestań. Może lepiej cię odprowadzę do domu.
-No wiesz, u mnie w domu są starzy.. Chodźmy do ciebie  może, hmm?
-Nie to miałem na myśli.
-O, narzucam ci się? - pochyliłam się w jego stronę i ujęłam dłońmi jego twarz. Zaczęłam go całować. Tym razem z języczkiem.
-Może się narzucasz, ale jutro pewnie już o mnie zapomnisz. Dzięki za jednorazową przygodę, mała.
-Mała?
-No. Ile ty masz lat właściwie?
-17.
-Taa, to dużo.
-Prześpij się ze mną
-Co ty pierdolisz?! - odsunął się. Na serio, gadałam od rzeczy.
-A nie chcesz?
Nie odzywał się więcej.
-Ej, powiedz coś.. - nic. Milczał jak grób.
-No dobra, odprowadź mnie - powiedziałam po dłuższej chwili namysłu.
-To idziemy - w końcu się odezwał.
Wstaliśmy. Nie stawiałam oporu. Wskazałam mu konkretny adres. Szliśmy pustą ulicą. W końcu  już był prawie ranek. Pierdoliłam same głupstwa.
-Wiesz, wolałem cię na trzeźwo. - mruknął. On też nie wydawał się normalny. Tzn. wypił mniej ode mnie ale był pijany.
-To jak? Ostatnia szansa..
-Na co?
-Na co tylko chcesz..
-Przesadzasz. - powiedział jak jakiś nadopiekuńczy tatuś.
Szliśmy w jakimś ciemnym zaułku. W pewnym momencie rzuciłam się na niego i zaczęłam namiętnie całować. Oparliśmy się o jakiś mur. Zaczęłam go rozbierać. Rozpięłam mu koszulę. Odepchnął mnie.
-Za daleko to zaszło!
-Ale było tak fajnie..
-Co za małolata.. Zachowujesz się jak dzieciak. Spadam stąd.
Nie zdążyłam nic powiedzieć, a on zapiął koszulę i poszedł.
Nie było mi go szkoda. Poszłam w stronę domu. Ledwo trafiłam, ale trafiłam. Wszyscy już spali. Położyłam się i zasnęłam.


^^Następnego dnia^^

Obudziłam się z wielkim bólem głowy.
 -Ja pierdooleeeeeeeeee!! - zaczęłam krzyczeć. To chyba z bólu.
Nagle do pokoju weszła moja siostra.
-Ile ty wypiłaś?
-Spierdalaj! Jestem małolatą. Ha, ha, ha. Śmieszne.
-Tak, małolato. Zwymiotowałaś na podłogę wiesz?
-Serio? - podniosłam się zdziwiona z łóżka.
-Nie. - zaczęła się śmiać. Rzuciłam w nią poduszką.
-Ej, ojciec zakazał ci chodzić na imprezy..
-Mam go w dupie.
 -Ech.. Nie da się siedzieć w tym smrodzie. - Wyszła i trzasnęła drzwiami.
Sięgnęłam po telefon. Była już 14.
-Fiu, fiu - powiedziałam sama do siebie.
Chciałam napisać do... Do.. No.. Do Zayna.. Tego ciacha.. Jezu, ależ się wygłupiła debilko!!
I co ja mu napisze? A z resztą. Chciałam zobaczyć jeszcze raz te oczka.. Sięgnęłam po laptopa i wpisałam w googlaczu hasło: Zayn One direction. Weszłam w grafikę. Zaparło mi dech w piersiach. Przystooojniaak. Uśmiechnęłam się do siebie. Zebrałam się na odwagę i napisałam do mięśniaka.

@Hej , mięśniaku ;-)

Odpisał dopiero po jakichś 10 minutach.

@Daj spokój.. Jak tam ? Boli głowa?
@Mhm..
@Świetnie całujesz małolato..
@ Uuu co za komplement :-*
@Hehe.. Ale dałaś czadu wczoraj..
@Eee.. Sory :/
@Spoko. Alkohol :)
@Ta..Ta... Idę się kimnąć. 3m się <33
@No , hej.

Odłożyłam telefon i zakryłam się kołdrą. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.



3 komentarze:

  1. Świetny <3 A impreza była extra,haha ;D Czekam na następny ;P Zapraszam do siebie : http://i-can-love-you-more-than-this.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ŚWIETNY ROZDZIAŁ CZEKAM NA NEXT'A I ZAPRO DO MNIE 1dloveandfriends.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń