niedziela, 6 maja 2012

13.Poważna kłótnia

Po jakimś czasie wróciliśmy do domu. W środku roznosiły się przyjemne zapachy. Oznaczało to, że mój ojciec coś gotował. Zdziwiło mnie to trochę, bo jak dotąd nie zauważyłam , żeby się w tym specjalizował.
Weszliśmy do kuchni trzymając się za ręce. Zayn chyba się trochę stresował.
-Siadajcie . Zaraz podam - uśmiechnął się ojciec.
Posłusznie zajęliśmy miejsca obok siebie przy wielkim stole w jadalni. Po jakimś czasie bezczynnego siedzenia, usłyszałam wołanie ojca. Poszłam do kuchni.
-Nakryj do stołu.
-Ee.. No dobra. Co gotujesz?
-Spaghetti..
-Ale żeś się postarał - jęknęłam.
                     
                                                                ***
Po zjedzonym posiłku, który był całkiem, całkiem mój rodziciel musiał jeszcze przeprowadzić rozmowę z 
Zaynem. Wypytywał go  o rodzinę i takie tam. A ten tylko przytakiwał i zgrywał grzecznego chłopaczka, choć wcale takim nie jest. Bad Boy mój ukochany.. Oni tak gadali, a ja gapiłam się na mojego Zenka.. Był taki słodki. Miałam ochotę go pocałować, no ale nie przy ojcu.
-Zayn.. -wtrąciłam - może pójdziemy na górę..
-jeszcze nie skończyliśmy - oznajmił staruszek.
-Oj, chodź - pociągnęłam Mulata za sobą.
Gdy już zaciągnęłam go do swojego pokoju, pocałowałam namiętnie jego gorące wargi. Chłopak przedłużył pocałunek, a ja byłam w siódmym niebie. Rzuciłam nim o łóżko i położyłam obok niego. On obdarowywał mnie pocałunkami  w szyję.
-Kocham cię - szepnęłam mu do ucha.
-Ja ciebie też - powiedział po czym zaczął całować w usta. Już po chwili nasze języki toczyły zaciętą walkę. Chwilę później  odkleiliśmy się od siebie, aby złapać oddech. Wtuliłam się w Zayna , a on szeptał do mnie czułe słowa.
-Niesamowity jesteś..
-Ty też. Chciałbym tak z tobą spędzić resztę swojego życia. Wziąć ślub, mieć dzieci.
Momentalnie podniosłam się i popatrzyłam na niego ze zdziwieniem.
-Zayn, planujesz nam przyszłość? - spytałam.
-Nie. No bez przesady..
-Nie chcę się z tym wszystkim śpieszyć. Korzystajmy jeszcze z wolności - posłałam mu ciepły uśmiech, który go usatysfakcjonował.
-Nie chcę cię stracić.. - jęknął.
-Dlaczego miałbyś mnie stracić?
-Przestań brać, dziewczyno!
-Ale to był tylko jeden raz!
-Skąd mam wiedzieć czy to jeden raz czy więcej?
-Nie ufasz mi?
-Mówię to dla twojego dobra..
-Co cię to obchodzi w ogóle?! Ty palisz i jest wszystko okej..
-narkotyki to co innego.
-Skąd ty możesz wiedzieć?! Nawet nie wiesz, co czuję , czego potrzebuję! -krzyczałam ze łzami w oczach.
-Nie krzycz..
-Wyjdź stąd! Zostaw mnie w spokoju!
Chłopak westchnął , wstał z łóżka i wyszedł z pokoju. Schowałam głowę między kolana, a z moich oczu leciały łzy. Musiałaś wszytko zepsuć?! - pomyślałam. Nie chciałam się z nim kłócić, nie chciałam przez to cierpieć. Źle go potraktowałam.. Postanowiłam się z kimś spotkać. Zadzwoniłam do Tori, ale nie odbierała. Później do Taylor. Przynajmniej ona raczyła odebrać.
 -Hej.
-O proszę, proszę.. Myślałam, że o nas zapomniałaś.
-No coś ty. Wychodzimy gdzieś dzisiaj?
-Miałam plany z Niallem, no ale okej. Pójdziemy we trójkę.
-Chciałam tylko z tobą..
-No nie mogę bez niego.. W końcu to mój chłopak.
-To wy chodzicie?
-Tak dawno się nie odzywałaś.. Jutro będziesz w szkole?
-No trzeba.
-Oj, jakie ty masz zaległości kobieto..
-Nadrobi się.
-Jakie plotki o was w gazetach i w necie. No masz powodzenie u paparazzi, widzę..
-Co ty wygadujesz?!
-No tak..
-Dobra, to o dwudziestej u mnie.
-To hej.
-Hej.

Odłożyłam telefon i weszłam na jakąś stronę plotkarską. Tytuły jakie tam zobaczyłam, zapadną w mojej pamięci na dłuższy czas.

,,ZAYN MALIK Z 1D Z TAJEMNICZĄ PIĘKNOŚCIĄ! ZDJĘCIA!"

,,LIAM PAYNE ODBIJA DZIEWCZYNĘ ZAYNOWI ! KŁÓTNIA!''

"TAJEMNICZA DZIEWCZYNA ZAYNA MALIKA MA NA IMIĘ BELLA! ZNAMY SZCZEGÓŁY TEJ ZNAJOMOŚCI"

Byłam w szoku. Nie wiedziałam, że ktoś spoza najbliższych o nas wie. Co na to te wszystkie fanki?